Bohater hufca – Podgórskie Szare Szeregi

(…) Na wiosnę 1941 r. dochodzi do pierwszych większych aresztowań wśród krakowskich harcerzy (…) Każde aresztowanie harcerzy, a szczególnie aresztowania Komendantów Chorągwi rwały ciągłość pracy. Najpierw należało zawiesić działalność, przerwać na pewien czas kontakty, przeczekać fazę represji niemieckich. Łączyło się to z potrzebą zmiany miejsca zamieszkania, niekiedy wyjazdu z Krakowa. Nadchodziły refleksje i domysły – trafne lub nietrafne – skąd przyszło zagrożenie. Po kilku tygodniach zwykle rozkręcano działalność. Okazywało się, że pewne grupy gubiły się i czasem już do końca wojny nie nawiązywano z nimi kontaktu.(…)

 

(…) Dramatyczne były losy plutonu „Alicja”, często nazywanym plutonem podgórskim, gdyż większość jego członków zamieszkiwała lewobrzeżną dzielnicę Krakowa. W początkach września 1943 roku w plutonie zaczęły się aresztowania i trwały do kwietnia 1944 roku. Największe nasilenie aresztowań miało miejsce w październiku i listopadzie 1943 roku. Ujęto prawie wszystkich chłopców i dwie dziewczyny. Do tak tragicznego losu plutonu przyczynił się w poważnej mierze jeden z jego członków Sławomir Mądrala ps. „Pirat”, który po aresztowaniu go razem z innymi kolegami, przyjął współpracę z Gestapo i wydawał w ich ręce swoich kolegów i przyjaciół. W egzekucjach ulicznych, więzieniach i obozach koncentracyjnych straciło życie ponad czterdziestu chłopców i jedna dziewczyna. Zdrajca Sławomir Mądrala został zastrzelony z wyroku Sądu Polski Podziemnej w dniu 31 III 1944 roku.

 

(…) Prawie wszyscy członkowie plutonu zginęli, oddając swe młoda życie za wolność Ojczyzny, wierni ideałom harcerskim, na których się wychowali. Nie znany jest drugi tak tragiczny wypadek, aby cały oddział wyginął choćby w bezpośredniej walce z wrogiem. (…)

Kampania bohater

Ten nadzwyczaj ofiarny oddział młodych chłopców i dziewcząt Szarych Szeregów nie został zapomniany.

W 1997 r. dzięki „Kampanii Bohater” Hufiec ZHP Kraków-Podgórze przyjął z dumą imię „Podgórskich Szarych Szeregów”. Jednak, aby tak się stało harcerki i harcerze musieli wykonać wiele zadań związanych z naszym przyszłym bohaterem. Uwieńczeniem zadań było przyznanie sprawności „Szaroszeregowym tropem” podczas Wiosennego Przeglądu Hufca.

Rok później, po trzyletnich przygotowaniach, postawiono pomnik harcerzy – żołnierzy Szarych Szeregów plutonu „Alicja” w Podgórzu, na terenie kościoła św. Józefa -przy Rynku Podgórskim.

Pamiętamy

W kwietniu każdego roku harcerze, harcerki, instruktorzy oraz zuchy Hufca ZHP Kraków-Podgórze spotkają się na Rynku Podgórskim, na Wiosennym Przeglądzie Hufca. Chcemy pokazać, że harcerstwo nadal istnieje, jesteśmy dumni nosząc na piersi szczyt ideałów- świetlany harcerski krzyż. Ten dzień poświęcony jest pamięci naszych bohaterów – Podgórskich Szarych Szeregów.

Utworzenie Plutonu Dywersyjnego „Alicja”

Pluton Kedywu Armii Krajowej wywodził się z harcerzy przedwojennych drużyn Związku Harcerstwa Polskiego, istniejących na terenie Podgórza i Płaszowa. Niemal zaraz po wkroczeniu hitlerowców do Krakowa powstała konspiracyjna Komenda Chorągwi Krakowskiej, hufce i drużyny, włączone w 1940 roku do ogólnopolskiej organizacji harcerskiej pn. „Szare Szeregi”, stanowiącej autonomiczną część organizacji wojskowej, pn.: Związek Walki Zbrojnej a później – Armia Krajowa. Organizowały się konspiracyjne drużyny.

„Szulce” równolegle z organizowaniem kompanii „Bartek” organizował także trzy plutony o kryptonimach: „Alicja”, „Barbara” i „Cecylia”, Pluton „Cecylia” pozostawił do swojej dyspozycji, a dowództwo plutonem „Alicja”, utworzonym na bazie Roju Podgórskiego, przekazano Mieczysławowi Baryczowi, ps. „Lis”, „Jacek”). Pluton „Barbara” dowodzony przez Jerzego Kielskiego (ps. „Nik”) pozostał , w dyspozycji komendanta Chorągwi „Jerzego”.

Podgórski Rój Szarych Szeregów powstał w latach 1941 -. 1942. W początkach 1943 r. hufcowym tego Roju został mianowany przez ówczesnego komendanta Chorągwi Mieczysław Barycz („Lis”, „Jacek”). Wiosną 1943 r. ze starszych harcerzy tego Roju Franciszek Baraniuk („Szulce”) zorganizował pluton Grup Szturmowych pod kryptonimem „Alicja”. Dowódcą został Mieczystaw Barycz („Lis”), dotychczasowy hufcowy Roju.

„Lis” nie mógł utrzymać w nieodzownej dyscyplinie i w zasadach konspiracji znających się nawzajem chłopców i dziewcząt, rwących się żywiołowo do różnych akcji sabotażowych i dywersyjnych. Aby zmienić ten niepokojący stan, który mógł w każdej chwili spowodować nieobliczalne skutki, komendant Chorągwi „Jerzy” w maju 1943 r. powierzył dowództwo tego plutonu Franciszkowi Baraniukowi („Szulcemu”), a dotychczasowy dowódca „Lis” został jego zastępcą, pełniąc równocześnie funkcję hufcowego podgórskiego Roju. „Jerzy” polecił „Szulcemu” odcięcie plutonu od kontaktów z młodszymi chłopcami i dziewczętami, ograniczenie akcji dywersyjnych do czasu przeszkolenia dywersyjnego i wojskowego całej grupy, wprowadzenie i przestrzeganie systemu piątkowego, zlikwidowanie niebezpiecznego gadulstwa, zaangażowanie ich w akcjach małego sabotażu i akcjach propagandowych.

Polecenia „Jerzego” jednak nie mogły być wykonane z następujących przyczyn: wszyscy znali się nawzajem, a także kontaktowali się z młodszymi chłopcami z Roju podgórskiego poprzez młodszych braci tam należących, a niektórzy z plutonu pełnili w Roju funkcje drużynowych i zastępowych. Konspiracyjne „piątki” były fikcją. Nie można także było ograniczyć samowolnych działań dywersyjnych zapalczywych chłopców.

Pluton „Alicja” przechodzi do dyspozycji Kedywu

W tej sytuacji w lipcu 1943 r. „Jerzy” postanowił cały pluton oddać do dyspozycji „Kedywu” AK, mając nadzieję, że ,Kedyw” upora się z wszystkimi kłopotami i zaprowadzi w plutonie ład i dyscyplinę.

Na spotkaniu pomiędzy szefem Kierownictwa Dywersji (w skrócie „Kedyw”) Krakowskiego Okręgu Armii Krajowej majorem Stefanem Tarnawskim (ps. „Jarema”, „Kmicic”), a komendantem Krakowskiej Chorągwi Szarych Szeregów Edwardem Heilem ps. „Jerzy” uzgodniono, że podgórski pluton „Alicja”, którego dowódcą był „Szulce”, przechodzi do dyspozycji bojowej Kedywu z zachowaniem dotychczasowej przynależnoci organizacyjnej do Szarych Szeregów, którą nadal sprawują nad plutonem pieczę wychowawczą.

W spotkaniu tym brał udział oficer sztabu Kedywu por. Ryszard Nuszkiewicz (ps. „Powolny”), cichociemny czyli komandos przerzucony do Polski z Anglii w lutym 1943 r. Po zaklimatyzowaniu się w Warszawie, w połowie czerwca 1943 r. został przydzielony do sztabu Kedywu w Krakowie. Pluton „Alicja” został oddany pod rozkazy „Powolnego”. Następnie „Szulce” spotkał się z „Powolnym”, aby formalnie przekazać pluton. W rozmowie z „Powolnym” „Szulce” zastrzegł się, że on nadal w myśl umowy pozostaje dowódcą plutonu i przedstawił „Powolnemu” swego zastępcę Mieczysława Barycza („Lisa-Jacka”). Oświadczył, że jego pluton liczy około pięćdziesiąt chłopców i 12 dziewcząt. Broni nie posiadają, ponieważ dotychczas uprawiali mały sabotaż, kolportaż prasy i szkolenie.

Aktywna działalność plutonu „Alicja” zakończyła się tragicznie. W wyniku zdrady – od września 1943 do kwietnia 1944 r. nastąpiły w 4 etapach grupowe aresztowania, począwszy od d-cy plutonu i kadry instruktorskiej. W krótkim czasie pluton przestał istnieć. Poległo kilkudziesięciu harcerzy.

Członkowie Plutonu „Alicja”

Zdzisław Czarny „Pikuś” 16 lat, urodzony w 1927, mieszkał przy Rynku Podgórskim. Był bliskim kolegą braci Sułków. Należał do drużyny piłkarskiej „Burza” i działał aktywnie w plutonie „Alicja”. Został porwany przez Gestapo w dniu 14 listopada 1943 na ulicy Kalwaryjskiej, gdy szedł z kolegami grać w piłkę na Krzemionki. Ten dzień zapoczątkował wielkie aresztowania chłopców z Podgórza, należących do plutonu „Alicja”. Po 9 dniach wymieniony był na afiszu śmierci: „… za przynależność do polskiej organizacji wywrotowej i za popieranie terrorystów”. Miejsce i czas rozstrzelania są nieznane. Wg Janiny Potoczek został rozstrzelany 31 grudnia 1943.

 

 

Aleksander Seidel 17 lat, pracował jako magazynier. Był piłkarzem drużyny „Burza”. Brał udział w sabotażu transportów kolejowych. 29 stycznia 1944 na obwieszczeniu o skazanych podano: „…robotnik magazynowy z Krakowa, za aktywny udział w organizacji oporu. Mając wiadomość o nielegalnym posiadaniu broni – niedopełnienie obowiązku zgłoszenia się.”

 

 

Józef Świstak „Bunkier” 19 lat, odważny żołnierz. Od listopada 1943 ukrywał się. Po próbie zabicia konfidenta M. szczególnie poszukiwany przez Gestapo. W marcu 1944 został złapany. Był katowany w obecności swej matki. Jego nazwisko umieszczono na afiszu śmierci: „za przynależność do organizacji wywrotowej i współudział w napadach”.

 

 

Andrzej Niziński „Lasota” ok. 18 lat. Aresztowany po wrześniowej strzelaninie na Krzemionkach,po próbie rozbrojenia oficera niemieckiego. Jego nazwisko umieszczono na afiszu z dopiskiem: „uczeń z Krakowa- miał wiadomość o nielegalnym posiadaniu broni i nie zrobił doniesienia”.

 

 

Antoni Gaweł „Luby” 22 lata. Pracował jako elektromonter. Brał udział w likwidacji konfidentki E. W. W marcu 1944 został aresztowany przez Gestapo. Po przesłuchaniach wywieziono go do obozu koncentracyjnego w Neuengamme, gdzie zginął. Umieszczono jego nazwisko na afiszu śmierci z dopiskiem: „za przynależność do organizacji wywrotowej i nielegalne posiadanie broni”.

 

 

Marian Handzlik 16 lat. Uczył się krawiectwa. Mieszkał w Podgórzu z młodszym bratem. W listopadzie 1943 został aresztowany przez gestapo wraz z innymi harcerzami z centrum Podgórza. 18 grudnia 1943 ukazało się obwieszczenie skazanych na śmierć: „… za przynależność do organizacji wywrotowej i udział w atakach gwałtu”. Prawdopodobnie został rozstrzelany w okolicy Krakowa.

 

 

Marian Drapich „Lawina” Ur. w 1926 r. Mieszkał przy ul. Legionów 4. Z zawodu był fotografem. Należał do drużyny piłkarskiej „Burza”. Był aktywnym członkiem plutonu dywersyjnego. Został aresztowany przez Gestapo w listopadzie 1943. Jego nazwisko umieszczono na afiszu śmierci z uzasadnieniem wyroku: „za przynależność do polskiej organizacji wywrotowej”. Prawdopodobnie został rozstrzelany z końcem grudnia 1943 r. wraz z kolegami, ujętymi w listopadzie tegoż roku.

 

 

Józef Drapich Ur. w 1927 r. Mieszkał przy ul. Rękawka. Uczył się zawodu cholewkarza, Grał w drużynie piłkarskiej „Burza”. W listopadzie 1943 r. zbiegł przed aresztowaniem razem z „Mahometem” i „Bacą”. Razem wyjechali „na roboty” do Reichu i pracowali w fabryce porcelany w Schönwaldzie. Tamże wiosną 1944 r. został ujęty przez Gestapo i przywieziony do Krakowa. 8 maja znalazł się na afiszu śmierci z uzasadnieniem wyroku: „za aktywny udział w organizacji oporu”.

 

 

Jerzy Kraus „Przemko” Ok. 18 lat. Był funkcyjnym członkiem organizacji harcerskiej i plutonu „Alicja”. Mieszkał w okolicy ul. Zabłocie. Współdziałał m.in. z A. Nizińskim i F. Woźniczką. W listopadzie 1943 został aresztowany, a w grudniu skonfrontowano go z „Telimeną” W dniu 17 grudnia, po „rozprawie” na Montelupich, został skazany na śmierć wraz z inny mi harcerzami z plutonu „Alicja”. Zaraz na drugi dzień ukazało się obwieszczenie o rozstrzelanych na którym w poz. 38 podano: „Jerzy Krausa, uczeń z Krakowa za prowadzenie młodzieżowej organizacji wywrotowej.”

 

 

Władysław Niżnik 23 lata. Przedwojenny harcerz I I I. Drużyny Podgórskiej. Był dowódcą grupy dywersyjnej i wywiadowczej Szarych Szeregów. Uczestniczył w szkoleniu kadry podchorążych. Swoją postawą i odwagą dawał przykład podwładnym.9 W listopadzie 1 943 r. został aresztowany przez Gestapo, razem z bratem Marianem. Był torturowany przy ul. Pomorskiej. 27 stycznia 1944 r. został rozstrzelany wraz z bratem na Wzgórzach Krzesławickich. Wcześniej, 23 listopada 1943 r., jego nazwisko wymieniono na afiszu skazanych z uzasadnieniem: „za przynależność do polskiej organizacji wywrotowej i popieranie zamachów.”

 

 

Władysław Skwarczowski Ur. w 1927 r. Mieszkał przy ulicy Kącik. Należał do drużyny piłkarskiej „Burza”. Często przebywał na podwórzu przy Rynku Podgórskim 8. W czasie porwania „Pikusia” i „Przepiórki” na ul. Kalwaryjskiej zbiegł, lecz po kilku dniach został złapany przez Gestapo. Przebywał na Montelupich. 23 listopada 1943 r. jego nazwisko umieszczono na liście skazanych z dopiskiem: „za przynależność do polskiej organizacji wywrotowej i za popieranie terrorystów.” Prawdopodobnie został rozstrzelany w okolicy Krakowa.

 

 

Karol Seidel Ok. 21 lat. Był kierowcą. Aresztowany przez Gestapo 15 sty¬cznia 1944 r. razem ze swym młodszym bratem Aleksandrem. W tym czasie ujęto także m.in. braci Latowieckich i Tadeusza Dąbrowskiego. Na obwieszczeniu z 29 stycznia 1944 r. podano przy jego nazwisku: „szofer z Krakowa, za przynależność do grupy terrorystycznej i udział w napadach.” Na tej liście wymieniono też jego brata Aleksandra i braci Latowieckich. Został wymieniony na karcie „zginęli na służbie w Szarych Szeregach.”

 

 

Władysław Sułek „Mahomet” Ur. 12 maja 1927 r. Mieszkał przy Rynku Podgórskim 8. Był uczestnikiem szkoły podoficerskiej i dowódcą „Piątki”. M.in. brał udział w rozbrajaniu żołnierzy niemieckich. Przekazał plutonowi „Alicja” 2 karabiny i zdobyczne rewolwery. W listopadzie 1943 r. zbiegł przed aresztowaniem i przebywał „na robotach” w Schónwaldzie razem z 4 harcerzami (m.in. z Józefem Drapichem i Stefanem Wytyśnikiem). Aresztowany tamże w marcu lub w kwietniu 1 944 został przywieziony do Krakowa. Był więziony na Montelupich. Na liście skazanych podano: „ za udział napadach i nielegalne posiadanie broni”.

 

 

Zbigniew Świstak „Przepiórka” Ur. 11 stycznia 1925 r. Przedwojenny harcerz III. Drużyny Pg. Mieszkał z bratem Józefem i matką w gimnazjum przy Zamojskiego 3, gdzie w późniejszych koszarach zorganizował magazyn broni. Był aktywnym członkiem plutonu. Grał w drużynie „Burza”. 14 listopada 1943 r. został porwany z ul.Kalwaryjskiej przez Gestapo, razem z „Pikusiem”. Po 9 dniach umieszczono jego nazwisko na afiszu skazanych z dopiskiem: „Za przynależność do polskiej organizacji wywrotowej i za popieranie terrorystów”.

 

 

Władysław Szczurek „Szatan” Ok. 20 lat. Brał udział w szkoleniu u Jagusiów razem z „Szulcem”. Rozbroił Niemca na Salwatorze i instruował podwładnych o sposobach odbierania broni żołnierzom niemieckim. Gdy wracał z Warszawy został na dworcu aresztowany razem z Żelaznym. Wkrótce, 28 października 1943 r. został rozstrzelany przy Starej Bożnicy na Kazimierzu wśród 30 więźniów, między którymi byli dowódca „Szulce” – Franciszek Baraniuk i Arkadiusz Jaguś. „Szatan” poderwał się do ucieczki lecz dosięgły go kule…

 

 

Stefan Wytyśnik „Baca” Ur. w 1925 r. Mieszkał z rodzicami przy ul. Józefińskiej i czasowo przy Rynku Podgórskim 8. Był harcerzem III. Drużyny Podgórskiej. Pracował w zawodzie fotografa. m.in. przechowywał karabiny. W listopadzie 1943 r. zbiegł przed aresztowaniem z Rynku Podgórskiego. Wyjechał razem z Wł. Sułkiem i J. Drapichem „na roboty” do Schónwaldu. Tam w marcu 1944 został aresztowany i przywieziony na Montelupich. Został skazany na śmierć. W afiszu śmierci z 8 maja podano: „Za aktywną działalność w organizacji oporu. Wiedział o na padach i niedozwolonym posiadaniu broni, nie donosząc o tym władzom”.

 

 

Franciszek Baraniuk „Szulce-Franek” żył 21 lat, w 1938 r. drużynowy 19 Krakowskiej Drużyny Harcerzy, żołnierz Armii Krajowej (AK), członek konspiracyjnej Komendy Chorągwi „Szarych Szeregów”, twórca krakowskich Grup Szturmowych Szarych Szeregów. Dowodził plutonem „Cecylia”, następnie organizator i dowódca plutonu „Alicja”. Był bliskim współpracownikiem Komendanta Chorągwi Szarych Szeregów w Krakowie, hm Edwarda Heila „Jerzego”. Do jego obowiązków należało organizowanie szkoleń wojskowych Bojowych Szkół (BS) i Grup Szturmowych (GS). W sierpniu 1942 r. zorganizował szkolenie wojskowe na kursach podoficerskich i podchorążackich. Baraniuk w porozumieniu z porucznikiem Jesionowskim, oficerem szkoleniowym komendy miasta AK, wytypował trzy „piątki” harcerzy po kursach podoficerskich na kurs podchorążych. W lipcu 1943 przekazał pluton do dyspozycji Kedywu AK, pod rozkazy Ryszarda Nuszkiewicza ”Powolnego”. Z początkiem września 1943 r. został w nieznanych okolicznościach aresztowany przez Gestapo i skazany na karę śmierci przez rozstrzelanie. 28 października 1943 zginął w egzekucji publicznej przed Starą Bożnicą na placu przy ul. Szerokiej, wśród 30 więźniów, razem z „Szatanem” i Arkadiuszem Jagusiem.

Stanisław Karaś urodzony w 1925 roku, kuzyn Stanisława Czarnego, z którym bardzo często przebywał. Był członkiem drużyny piłkarskiej „Burza”. Od listopada 1943 roku ukrywał się przed aresztowaniem. Jednak wiosną 1944r. został ujęty przez Gestapo, prawdopodobnie razem z Kuzynem Czarnym. W dniu 28 maja 1944 jego nazwisko ukazało się na afiszu śmierci z adnotacją: „… za nielegalne posiadanie broni i udział w napadach rabunkowych” (Pomijano już przynależność do organizacji, by podawać konspirantów jako bandytów).

Marian Niżnik miał 21 lat, przed wojną był harcerzem 3 Drużyny podgórskiej, uczestniczył w szkoleniu kadry podchorążych Szarych Szeregów. Należał do grupy likwidacyjnej. Był skierowany do zakładów mieleckich w celu uzyskania informacji o produkcji rakiet V1. w listopadzie 1943 roku został ujęty przez Gestapo. Jego nazwisko podano na liście śmierci z dnia 23 listopada 1943 roku z adnotacją: „za przynależność do polskiej organizacji wywrotowej i za popieranie terrorystów”. 27 stycznia 1944 r. Rozstrzelano Go na Wzgórzach Krzesławickich, razem z bratem i innymi patriotami. Ich nazwiska znajdują się na tablicy Pomnika na Podgórskim Cmentarzu.

Mieczysław Barycz „Lis – Jacek” Wychował się na krakowskim Podgórzu. Od najmłodszych lat należał do Związku Harcerstwa Polskiego. Był członkiem 3 Drużyny Podgórskiej im. Tadeusza Kościuszki. Z zwodu drukarz. Od pierwszych dni okupacji niemieckiej pracował wśród harcerzy. Odbierał przyrzeczenia od harcerek drużyny Janiny Potoczek-„Telimeny”. Od 1943 r. był hufcowym podgórskiego Roju Szarych Szeregów, który powołał do istnienia. Był dowódcą plutonu „Alicja”.

Po przejęciu plutonu przez „Szulcego”, a następnie przez „Powolnego”- pełnił funkcję z-cy dowódcy plutonu. W dniu 16 listopada 1943 roku „Lis-Jacek”, idąc na spotkanie przy ulicy Dietla z „Telimeną”, został aresztowany przez Gestapo. Prawdopodobnie został wskazany przez Sławomira Mądralę- „Pirata”. „Lis” miał wręczyć „Telimenie” teczkę z planami gmachu Luftgaukommando, na który to chłopcy z plutonu mieli dokonać sabotażu, przez spalenie ważnych dokumentów, tam znajdujących się.

Koerner prowadzący sprawę harcerzy z Podgórza, potraktował „Lisa” jako dowódcę oddziału dywersyjnego, bo za takiego był przez chłopców uważany i o tym wiedział Mądrala. Koerner znęcał się nad nim bestialsko i w czasie przesłuchania zakatował go na śmierć swoimi butami. Jego męczeńska śmierć posłużyła za parawan dla jego aresztowanych kolegów. W czasie przesłuchania całą winę składali na „Lisa”, jako na dowódcę i Koerner nie mógł dokonywać konfrontacji, wściekając się, że go za wcześnie zamordował. Mieczysław Barycz w chwili śmierci liczył 22 lata. Jego nazwisko widnieje na tablicy pamiątkowej pomnika na Cmentarzu Podgórskim.

Janina Potoczek „Telimena” należała do drużyny dziewcząt plutonu „Alicja”, brała udział w likwidowaniu konfidentów, miała wręczyć „Lisowi” teczkę z planami gmachu Luftgaukommando. Po makabrycznej śmierci „Lisa” ci co pozostali na wolności powoli ulatniali się z Krakowa. Wśród nielicznych pozostała Janina. Swego domu musiała unikać, gdyż groziło jej tam aresztowanie. Po pierwszych większych aresztowaniach „Telimena” wyniosła część broni, ale nie udało się jej całkowicie zlikwidować magazynu broni. Po miesięcznym tułaniu się Janina całkowicie wyczerpana, nie bacząc na niebezpieczeństwo, poszła do swojej matki, aby ją przynajmniej zobaczyć. Nie miała sił, aby przed nocą wyjść, opuszczając ciepło rodzinnego domu. Pozostała tylko na jedną noc. Tej nocy 10 grudnia 1943 roku o godzinie 4 nad ranem do domu wtargnęło Gestapo, aresztowano ją i natychmiast zaczęło się przesłuchanie przy ul. Pomorskiej. „Telimena” nie wsypała nikogo. Siedem dni później odbyła się w więzieniu pseudorozprawa (odczytane zeznania nie były zeznaniami Janiny), wszystkich skazano na karę śmierci.

W czerwcu 1944 roku została wywieziona do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. W obozie podciągnięto ją pod kategorię NN (powrót niepożądany), była szykanowana stale przez wydział polityczny. Zaznała posmaku bunkra i bloku karnego. Ucząc się trudnej sztuki życia w obozie, nie zaprzestała pracy konspiracyjnej, działała w drużynie „Murów” na terenie obozu. Po 10 miesiącach terroru obozowego została wyzwolona przez aliantów i wróciła do Krakowa. Jako jedna z dwóch, spośród wszystkich członków plutonu „Alicja”, przeżyła aresztowania przez Gestapo.

Halina Dziedzic „Alina” miała 16 lat, sporządziła plany gmachu „Luftgaukommando” przy ulicy Basztowej, gdzie pracowała jako urzędniczka. Prowadziła rozpoznanie konfidenta Pańkowa. Została aresztowana przez gestapo po ujęciu „Lisa”, widziała jego śmierć przez zakatowanie. W czerwcu 1944 wywieziono ją z Montelupich do obozu koncentracyjnego w Ravensbruck, gdzie zmarła 8 lipca 1944 i została spalona w krematorium.

Stanisław Czarny starszy o kilka lat od brata. Był czołowym graczem drużyny piłkarskiej „Burza”, ale także w plutonie „Alicja” pełnił funkcje dowódczą. Z zawodu był rysownikiem. W piwnicach po byłej winiarni organizował szkolenia z bronią palną dla członków plutonu. Po aresztowaniu brata ukrywał się. W marcu 1944 został ujęty przez Gestapo, a 28 maja podano w obwieszczeniu, że został rozstrzelany. W uzasadnieniu wyroku podano: „za nielegalne posiadanie broni i udział w napadach rabunkowych”.

Tadeusz Woźniczka Ok. 22 lata. Tokarz. Harcerz w przedwojennej III. Drużynie Podgórskiej. Był uczestnikiem szkolenia kadry podchorążych. Działał w grupie wywiadowczej. Pracował w fabryce Zieleniewskiego .9 Został aresztowany przez gestapo w fabryce, 19 listopada 1943 r. Za 4 dni, już 23 listopada, jego nazwisko podano na afiszu śmierci z dopiskiem: „Za przynależność do polskiej organizacji wywrotowej”. Jest wymieniony na tablicy pomnika, znajdującego się na podgórskim cmentarzu.

Feliks Woźniczka 17 lat. Mieszkał z rodzicami i ze starszym bratem Tadeuszem przy ul. Dekerta. Pomagał ojcu w warsztacie kowalskim. Kontaktował się z „Lasotą”, „Przemkiem” i T. Dąbrowskim. 17 stycznia 1 944 r. został aresztowany przez gestapo. Wkrótce jego nazwisko pojawiło się na afiszu śmierci. „Szukaliśmy ich przez tyle lat po wojnie… przez różne urzędy, PCK, znajomych… Jak umierali? Matka oczy za nimi wypłakała” podaje M. Błachutowa, ich siostra. Prawdopodobnie przebywał w jednej celi z T. Dąbrowskim. na Montelupich. skąd wywieziono ich na rozstrzelanie.

Tadeusz Dąbrowski 17 lat. Był synem policjanta granatowego. Mieszkał w okolicy ulicy Dekerta. Uczył się zawodu drukarskiego. Brał udział w niszczeniu taboru kolejowego do celów Wehrmachtu. Został ujęty w połowie stycznia 1 944 r. razem ze swym kolegą z plutonu, Feliksem Woźniczką. W tym czasie uwięziono także braci Seidlerów i Latowieckich. Po kilku miesiącach siedzenia na Montelupich podano go na afiszu śmierci z uzasadnieniem wyroku: „za przynależność do organizacji wywrotowej. Brał udział w napadach na pociągi, wiedział o nielegalnym posiadaniu broni, nie donosząc o tym”.

Bogusław Folwark „Mściwoj” Ur. w 1926 r. Mieszkał w okolicy ul. Dekerta. Był funkcyjnym harcerzem w drużynie i plutonie „Alicja”. Delegowany przez dowódcę zaprzysiężył w piwnicy realności Rynek Podgórski 8 „Piątkę”, do której należał „Cenio”. Prawdopodobnie był uczestnikiem akcji rozbrojenia oficera niemieckiego na Krzemionkach, który w wyniku walki został zastrzelony. We wrześniu 1943 r. został aresztowany przez Gestapo, jako jeden z pierwszych. Nie umieszczono jego nazwiska na afiszu śmierci. Prawdopodobnie został rozstrzelany przed początkiem ukazywania się obwieszczeń z wykazem skazanych.

Tadeusz Grochala ok. 18 lat. Został aresztowany przez Gestapo w październiku lub w listopadzie 1 943 r., po starciu z oficerem niemieckim na Krzemionkach. W tym czasie ujęto także „Lasotę” (Andrzeja Nizińskiego), „Mściwoja” (Bogusława Folwarka). Wkrótce po aresztowaniu, w dniu 23 listopada 1943 ukazało się obwieszczenie a na nim w poz. 29: „Grochala Tadeusz z Krakowa – za przynależność do polskiej organizacji wywrotowej”. Na tejże liście śmierci wymieniono jeszcze 6 harcerzy z plutonu „Alicja”, aresztowanych po łapance na ul. Kalwaryjskiej. O tym, że zginął podano na odwrocie Karty Pamiątkowego Medalionu z 1984 r.

Wiesław Jaguś ok. 18 lat. Elektromechanik. Brat Arkadiusza. Mieszkał z rodzicami i z rodzeństwem przy Rynku Podgórskim 9. Został aresztowany w niedługim czasie po ujęciu jego brata, Arkadiusza. W ich mieszkaniu odbywały się szkolenia kadry podoficerskiej. W dniu 11 grudnia 1 943 r. na afiszu podano jego nazwisko z uzasadnieniem skazania: „miał wiadomość o nielegalnym posiadaniu broni i nie zrobił doniesienia”. Jest wymieniony w zestawieniu „Zginęli na służbie w krakowskich Szarych Szeregach”. Miejsce rozstrzelania jest nieznane.

Stanisław Karaś ur. w 1925 r. kuzyn Stanisława Czarnego, z którym bardzo często przebywał. Był członkiem drużyny piłkarskiej „Burza” Od listopada 1943 ukrywał się przed aresztowaniem. Jednak wiosną 1944 roku został ujęty przez Gestapo, prawdopodobnie razem z Stanisławem Czarnym. W dniu 28 maja 1944 jego nazwisko ukazało się na afiszu śmierci z adnotacją: „…za nielegalne posiadanie broni i udział w napadach rabunkowych”, podobnie jak przy Stanisławie Czarnym. (Pomijano już przynależność do organizacji, by podawać konspiratorów jako bandytów).

Ludwik Latowiecki ok. 20 lat. Monter. Aresztowany przez Gestapo 15 stycznia 1944 wraz z bratem Władysławem i w tym samym czasie z braćmi Seidlami. Został umieszczony na afiszu śmierci z dnia 29 stycznia 1944 r. w poz. 73, gdzie podano: „…monter z Krakowa, za przynależność do organizacji oporu i udział w akcjach sabotażowych.” Podobnie jak brat Władysław został wymieniony w karcie Medalionu z 1984 r. Prawdopodobnie obydwoje zostali rozstrzelani w tym samym czasie.

Mieczysław Stachura ok. 19 lat. Aresztowany 24 stycznia 1944 r. Był na obwieszczeniu z 6 kwietnia w poz. 77 z dopiskiem: „Bez zawodu z Krakowa, za przynależność do organizacji wywrotowej. Brał udział w kolportowaniu ulotek”. Umieszczony jest na karcie „Zginęli na służbie w krakowskich Szarych Szeregach”, opracowanej przez St. Porębskiego w 1984 r.

Arkadiusz Jaguś „Kadek” ok. 21 lat. Starszy brat Wiesława. Był motorniczym i wykorzystywał tramwaj do przewozu i przekazywania broni. Współdziałał z „Telimeną. Był organizatorem szkolenia podoficerów We wrześniu 1943 został aresztowany przez Gestapo na dworcu w Krakowie, razem z „Szatanem”, gdy wracali z Warszawy, po przeszkoleniu. 28 października 1943 r. został rozstrzelany na placu przy ul. Szerokiej, przed Starą Bóżnicą, wśród 30 więźniów z Montelupich, razem z „Szatanem” (Władysławem Szczurkiem) i z „Szulce” (Franciszkiem Baraniukiem).

Władysław Latowiecki „Wałkoń” Ok. 20 lat. 15 stycznia 1944 został aresztowany przez Gestapo razem ze swym bratem Ludwikiem. Jego pobyt w więzieniu na Montelupich potwierdza lista zapotrzebowań i paczek. 29 stycznia 1944 na afiszu śmierci umieszczono jego nazwisko w poz. 72, gdzie podano: „urzędnik z Krakowa, za przynależność do organizacji oporu i udział w napadach na Niemców.” Obok wymieniono jego brata Ludwika. Został wymieniony w karcie poległych na służbie w krakowskich Szarych Szeregach, zamieszczonej listu o posiadaniu Medalionu z 1984 r.

ZDRAJCA Sławomir Mądrala zdradził ideały, dla których Wszyscy umierali. Zdradził swoich najbliższych kolegów, z którymi wychowywał się od najmłodszych lat, brał z nimi udział w akcjach przeciwko okupantowi, był ich przyjacielem, druhem i powiernikiem, wyznawał te same ideały co oni. Był jednym spośród nich. To Sławomir Mądrala.

Gdy nadszedł czas próby, nie wytrzymał, Chciał ratować swoje życie kosztem ich życia. Stał się zdrajcą, współsprawcą tragedii plutonu. Bez skrupułów wydawał wszystkich w ręce oprawców gestapowskich. Patrzył na ich katowanie i śmierć. Złamał słowa przysięgi składanej w czasie przyjmowania do szeregów żołnierzy walczących z okupantem niemieckim. Słowa pouczenia wypowiadane przez przyjmującego przysięgę, które brzmią:

Przyjmuję cię w szeregi żołnierzy Wolności. Obowiązkiem Twoim będzie walczyć o odzyskanie Niepodległości Polski. Zwycięstwo będzie Twoją nagrodą, zdrada będzie karana śmiercią.

Został gorliwym konfidentem Gestapo. Dla zamaskowania jego zdradzieckiej roli, Gestapo umieściło jego nazwisko na liście skazanych na śmierć, rozplakatowanej w dniu 23 listopada 1943 r. Nie został jednak rozstrzelany, lecz wypuszczony na wolność Kontynuował nadal swoją zdradziecką robotę. Stał się etatowym konfidentem, pewnym siebie, sądząc że pozostając pod opieką Gestapo, nic mu nie grozi. Mieszkał dalej ze swą matką inspiratorką i popleczniczką jego haniebnej roli przy ul. Limanowskiego.Rozpowiadał, że uciekł w czasie transportu na przesłuchanie. Rozpytywał o ukrywających się kolegów. Za zdradę i działalność na rzecz Gestapo został skazany na śmierć przez podziemny Wojskowy Sąd Specjalny. Pierwsza próba wykonania wyroku w dniu 2 stycznia 1944 r. w składzie Józef Bieniasz (ps. „Braun później „Kat”), Józef Świsiak (ps. „Bunkier”) i Bolesław Podbiera (ps. „Bezimienny” później „Jastrząb”) nie powiodła się. Został uderzony w głowę żelazną sztabą i wrzucony do Wisły. Jednak uderzenie nie było śmiertelne i wyratował go z rzeki nieznany przechodzień.

Zdrajca nie zmienił jednak swego trybu życia i w dalszym ciągu węszył za dawnymi kolegami i wydawał ich w ręce Gestapo. Wyrok został wykonany przez zastrzelenie w jego mieszkaniu przy ul. Limanowskiego w dniu 31 marca 1944 r. przez patrol w składzie: Józef Proficz (ps. „Duce”), Stefan Pawlik „(ps. „Afrykańczyk”) i Jan Filipowski (ps. „Morawa”).

Pomnik zamordowanych przez hitlerowców harcerzy Szarych Szeregów z plutonu Kedywu AK o kryptonimie „Alicja” – ul. Parkowa, Podgórze.

Literatura:

  • Podgórski Pluton Szarych Szeregów w Dyspozycji Kedywu Armii Krakowej „Alicja”; Czesław Sułek
  • Podgórski Pluton dywersyjny „Alicja” Szarych Szeregó w Krakowie; Czesław Skrobecki